- O co ?
- Czy spotkałabyś się ze mną w wolnym czasie ?
- Harrym myślałam , że coś już się stało , wystraszyłeś mnie
.
- Noo ale to jest ważne .
- Ale przecież my ciągle się spotykamy .
- No wiesz , dla mnie to nie wystarczy .
- Sugerujesz coś ? - uśmiechnęłam się .
- To co pójdziemy gdzieś ?
- No okeey .
- Jutro po pracy ?
- Dobra bądź o 17:00 u nas , a teraz już chodźmy .
Harry znowu złapał mnie za rękę i wyszliśmy zza drzewa .
Rozejrzeliśmy się , ale dookoła nigdzie nie było widać ani chłopców , ani
Dominiki .
- Widzisz nawet nie zauważyli , że nas nie ma . -powiedział
.
- Choodź , nie gadaj tyle . Zaraz wracam z Misią do domu ,
jutro muszę znowu rano wstać.
- Nic nie musisz . - uśmiechnął się .
- Taa , na pewno ?
- Nikt nie może Cię do niczego zmuszać .
- Czyli nie muszę się z tobą jutro spotykać . - zaczęłam się
z nim droczyć .
- No wiesz , ale ja Cię do tego nie namawiałem .
- Przecież żartuję, haha . - pociągnęłam go za rękę i
poszliśmy w stronę domu , byliśmy już przed drzwiami .
- Harry , co im powiemy jak zapytają gdzie byliśmy?
- Prawdę? Po prostu byliśmy na dłuższym spacerze i tyle .
Weszliśmy do domu , usiadłam na sofie a obok mnie Loczek . W
pewnym momencie poczułam przyjemne , lekko łaskoczące smyranie po plecach ,
dyskretnie uszczypałam go i odchyliłam jego rękę.
- Eee , a gdzie wy ogólnie byliście ? - Zapytał blondyn .
-Trochę dalej się przejść .. -powiedziałam .
- Aaa , to teraz tak to się nazywa . - Horan zaczął się
śmiać .
- Żebyś wiedział . – Hazza
- Zuzaa , my już chyba będziemy się zwijały nie ? - Misiek
- No tak , tak ..
Louis zadzwonił po Nathana , mieliśmy już wychodzić i
zadzwonił telefon Horana . Chwilę z kimś pogadał i się rozłączył .
- Dziewczyny jest propozycja na jutro . – Nialler
- Ta, a co ? –zapytała Demi .
- Dzwonił do mnie Bieber i proponował czy nie poszlibyśmy z
nim na dyskotekę , bo wszyscy jutro są zajęci.
- To z świetnie . Ja z chęcią pojadę ! – oznajmiła Dominika
- Ja też mogę . -powiedziałam .
Styles nagle głośniej zakaszlał i spojrzał się na mnie .
Kompletnie wyleciało mi z głowy , że jutro mam się z nim spotkać , ale nic się
już nie odezwałam , tylko wsiadłyśmy do samochodu i pojechałyśmy do domu .
Weszłyśmy z Domć do domu , włączyłam muzykę i rzuciłam się
plackiem na łóżko .
- Mogę?
- Jasne , siadaj mała . -powiedziałam .
- Wszystko okey ?
- Tak , tylko jestem zmęczona .
- Mysia , dziękuję ,
że poczekałaś na mnie ten miesiąc i przyleciałyśmy tu razem . Bez Ciebie
nie wiem co bym teraz robiła .
- Kochanie, jesteś moją najlepszą przyjaciółką , co innego
miałam zrobić .
- heh , Zuzu, a jak tam z Hazzą ^^ ?
- No właśnie , bo jak byliśmy na tym spacerze to on
zaproponował mi żebyśmy się jutro spotkali , zgodziłam się , no ale później
Niall wyjechał z tą dyskoteką , na której ma być Justin . No i nie wiem co mam
teraz zrobić .
- Ee , kto jest dla Ciebie bardziej ważniejszy ?
- Noo Harry raczej .
- No właśnie , odpowiedziałaś sobie na pytanie .
- Ale ja bym chciała poznać Jusa ..
- To zapytasz Harry’ego czy przyjedziecie po randce na tą
dyskotekę .
- To nie jest randka!
- A jak to inaczej nazwiesz ?
- Wypad ze swoim idolem , o którym marzyłam , żeby go
spotkać a co do czego to zaprzyjaźniłam się z nim w realu .- zaśmiałam się .
- Dobre określenie hah .
- Haha a jak tam z Zayn’em ? On normalnie Cie wzrokiem
rozbiera .
- On nawet na mnie nie spojrzał . Ty lepiej zobacz na
Stylesa , co on z tobą wyprawia . - hah
- Ze mną ? o.O
- No a nie ? Pierwszy raz poszłaś do łazienki , Harreh
automatycznie za tobą wychodzi nie ma was , później na tym spacerze razem
szliście za rękę , a jak już przyszliście on zaczął smyrać Cię po plecach .
-Zaczęła się śmiać .
- To wszystko aż tak widać ? o.O
- No a nie ? Ciągle gapi Ci się w cycki , haha .
- Bez przesady maleńka .
- To co wypijemy po piwku ?
- Rano idę do pracy , alee jedno nie zaszkodzi .
Poszłam szybko wziąć prysznic , jak wróciłam to poszłyśmy
oglądać TV . Zanim poszłam spać jeszcze naszykowałam sobie ubrania do pracy i
poszłam umyć zęby . Położyłam się , spojrzałam jeszcze na zegarek była pierwsza
w nocy . Poszłam spać .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz