- Ee jest tu na dole łazienka ? - zapytałam
- Przez korytarz i na prawo . - powiedział Liam .
Poszłam , przy okazji poprawiłam makijaż . Szukałam szminki w torebce , spojrzałam w lusterko . Stanął za mną Harry.
- Harry , boże, wystraszyłeś mnie .
Loczek nic nie odpowiedział , dalej stał i wpatrywał się we mnie.
- Harry? Wszystko okey?
Zrobił krok bliżej i zamknął drzwi na klucz, położył go na górnej szafce tak , że nigdy bym go nie sięgnęła. Wystraszyłam się , nie wiedziałam co chce zrobić a to , że jestem Directioner wiedziałam , że gdy on jest pijany jest często agresywny . Podszedł bliżej złapał mnie za rękę , przyciągnął do siebie . Chciał już chyba , mnie pocałować , odchyliłam się.
- Harry, puść mnie .
- Wiem , że tego chcesz. Zróbmy to teraz albo nigdy .
-Harry przestań !
- Chodź , nie zauważą , że nas nie ma .
- Nie! Otwórz drzwi .
- Zrobię to delikatnie , chodź .. będzie ci jak w raju .
- Otwórz drzwi , albo zacznę krzyczeć .
Ktoś złapał za klamkę ..
- Zuzu , wszystko okey ? - zapytał Louis .
- Tak , tak już idę .. -powiedziałam .
- Okey ..-poszedł .
- Harry, otwórz te drzwi! -powtórzyłam .
Styles podał mi klucz .
- Dziękuję -,- ... -powiedziałam i wyszłam ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz