* Oczami Dominiki *
Było jakoś przed 6 nad ranem . Zachciało mi się siku .
Wstałam z łóżku , zaczęło mi się kręcić w głowie. Wyszłam na korytarz nie wiedziałam
, w które drzwi mam wejść. Otworzyłam któreś, a spał tam Louis, którego nie było
przez cały wczorajszy wieczór. Otworzyłam następne drzwi.
- Yeaaah .-powiedziałam po cichu
Trafiłam .. Załatwiłam swoje potrzeby i wróciłam do pokoju .
Znowu zaczęło mi sie kręcić w głowie . Zuza rozłożyła się na całym łóżku ..
- Zuzka, suń się !
Położyłam się i dalej zasnęłam.
* Oczami Zuzi *
Obudziłam się .. Obok mnie nie było już Misi. Wstałam i
poszłam do łazienki. Zachciało mi się pić zeszłam na dół na stole były szklanki i sok , nalałam sobie i
usiadłam na sofie. Nagle ktoś zasłonił mi oczy...
- Hmm .. Harry ?
- Pudło ;)
- Zayn?
- Nie..
- Niall?
- Heh no . - dał mi buziaka w policzek na przywitanie .
- Nie widziałeś Dems?
- Nie ? Przecież spała z tobą .
- Jak sie obudziłam nie było jej ..
- To chodźmy ją poszukać .
- Noo, w tym domu łatwo jest się zgubić .
- Nie przesadzaj . :D
Niall pociągnął mnie za rękę i poszliśmy na górę .
Zobaczyliśmy jeszcze raz czy nie ma Dominiki w pokoju , nie było jej , później
poszliśmy do Zayn’a , dalej do Louisa (spał jak zabity) a Domć nigdzie nie było
. Dalej poszliśmy do pokoju Liam’a . Tam też jej nie było .
- No to został Harry, po nim wszystkiego można się
spodziewać .- powiedział blondyn i otworzył drzwi.
- Dominika, Harry... Co oni...
- Mówiłem , po nim wszystkiego można się spodziewać .
- Poczekaj zrobię im zdjęcie, haha < 3
Zrobiłam im zdjęcie i wyszliśmy z pokoju. Pposzliśmy do Horana
. Usiadłam na rogu łóżka .
-Co robimy ? - zapytał
- Nie wiem , a co chcesz ?
- Heh no nie wiem , wszyscy jeszcze śpią więc ...
- Więc może ja już pójdę .. - powiedziałam .
- Ale ,coś się stało??.
- Niee , wszystko ok .
- Na pewno? Będziesz tak sama siedziała? Zostań .
- No dobra .
- O jak Ci się tak nudzi to chodź ze mną po bułki do sklepu
.
- Noo okey . :>
Poszliśmy do piekarni , która była za rogiem . Kupiliśmy
bułki i wróciliśmy . Wchodząc do domu usłyszałam pisk Dominiki, wystraszyliśmy
się i pobiegliśmy zobaczyć co się dzieje. Weszliśmy do pokoju, Doma z Harrym
patrzyli na siebie i wrzeszczeli .
- Boże, co ja tu robie??! :O – Demi.
- Ejj to nie tak jak myślicie! Przysięgam!
Horan zaczął się śmiać.
- Ja nie wiem jak my...
- Eee , to moja wina. To ja jak wracałam z łazienki
pomyliłam najwyraźniej pokoje...
- Hahaha, nie musiałaś od razu wpieprzać się Harry’my do
łóżka, haha - zaczęłam się śmiać .
- Ale my nic nie robiliśmy! - Krzyknął .
- Dobra chodźmy niech oni sobie pogadają - Nialler
Poszliśmy do kuchni zrobić śniadanie . Niosłam szklankę i
niechcący wylałam picie na spodnie
Horana. blondyn odwrócił się, zdjął je i dalej zaczął kroić szczypiorek. Nagle
do kuchni wpadł Louis…
- Niall, nie widziałeś mojego te ... -nie dokończył .
- Niall , kto to jest i czemu chodzisz przy niej bez spodni?
O.o
- To jest Zuza :D
- Eee , cześćm miło mi Cię pozanć :D-powiedział Lou.
Właśnie kroiłam marchewkę do sałatki.
- Masz marchewkę, bo lubisz ;)
- Dzięki, ale skąd wiesz?
- Directioners wiedzą wszystko. < 3
Po chwili zaczęli się wszyscy schodzić na śniadanie .
Poznałam jeszcze Liam’a , którego wczoraj nie było…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz