piątek, 29 marca 2013

Rozdział 12.




       Obudził mnie smród , w całym pokoju śmierdziało wódką , na dodatek bolała mnie głowa .  Natychmiast otworzyłam okno, Harreh jeszcze spał , nie miałam ze sobą żadnych ubrań oprócz sukienki, więc pozwoliłam sobie wyjąć z jego szafy jakąś bluzkę i dresowe spodnie . Poszłam do łazienki wziąć kąpiel , siedziałam w wannie przeszło godzinę , aż zrobiło mi się zimno i ubrałam się w ciuchy Stylesa. Wyszłam z łazienki i zeszłam na dół . W kuchni siedział zamulony Niall i pił wodę .
- Oo , dzień dobry balowiczu . - pocałowałam go w policzek na przywitanie .
- Da kogo dobry , to dobry ..
- Aż tak źle ?
- Głowa mi pęka  , lepiej nie pytaj .
- Noo , nie dziwię się . Wiesz ile ty człowieku wypiłeś ?
- Wolę nie myśleć .
- Noo , ale zajebiście tańczysz na stole . - zaśmiałam się .
Niall zrobił dziwną , zarazem śmieszną minę.
- Byłeś pijany ,tańczyłeś na stole
- Eee , nie dobijaj mnie mała .
- Haha
- Harry jeszcze śpi ?
- Taa , weź przestań on wczoraj ubzdurał sobie  , że idę go zdradzić z lusterkiem ,a chciałam iść się napić.
- Ooo to widzę , że nie tylko ja byłem gwiazdą .
- Lou też spał na stole . - zaśmiałam się .
- Bez komentarza . Dobra ja idę spać ..
Horan wziął ze sobą butelkę wody i poszedł do swojego pokoju , a ja do Hazzy.
- O nie śpisz już .
- Zuzu, głowa mnie boli , proszę daj mi jakieś tabletki ! - zaczął jęczeć .
- Nie trzeba było tyle pić , lepiej idź wziąć prysznic .
- Ee , fajne ciuchy . :D
- Nie moja wina nie miałam co ubrać . xd
Styles wziął ubrania i poszedł do łazienki . Posprzątałam trochę w jego pokoju , zmienił pościel bo cała śmierdziała wódką ..  Zeszłam na dół , w salonie siedział Louis  i grzebał coś w laptopie .
- Siemka .
- Cześć Mała .
- Co robisz ?
- Szukam sposobów na kaca ..
- Ehh , to powodzenia ..
Poszłam do pralni wynieść pościel . Gdy wróciłam do pokoju, Harreh gadał z kimś przez telefon i natychmiast się rozłączył .
- Eee weź idź się jeszcze ogól a nie jak wilkołak łazisz .
- Nie , bo tak jest sexi .- Styles podszedł i zaczął mnie całować .

Po całym ciele zaczęły przechodzić mi ciarki . Lokers tylko co chwilę mówił , że mnie kocha . Nagle ktoś zapukał do drzwi .
- Proszę ! .- powiedzieliśmy .
- Siemka .- Liam .
- Oo hej.
-Harry, zostawiłeś u mnie swój telefon . -podał mu go.
- Dzięki , już myślałem , że zgubiłem .
- Hah , rada na przyszłość , nie pij tyle . - Liam zaśmiał się i wyszedł .
Hazz rzucił telefon na szafkę , objął mnie .
- To na czym skończyliśmy ? - uśmiechnął się .
Zaczął mnie całować po rękach, szyji i ustach. Poleżeliśmy chwilkę i poszliśmy wziąć wspólną kąpiel. Siedzieliśmy w wannie i rzucaliśmy się pianą . Nagle ktoś zza drzwi zaczął się drzeć.
- Haaaryy, nie widziałeś gdzieś Zuzany? - Louis .
- Yyy , ona jest ze mną . - powiedział
- Co wy robicie ? o.O
- Kąpiemy się .
- Jesteś obrzydliwy ! - Louis poszedł sobie , a my zaczęliśmy się śmiać .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz