czwartek, 28 marca 2013

Rozdział 8.




      Przebudziłam się o 6:00 nad ranem z myślę żeby nie spóźnić się do pracy . Poszłam napić się soku , po powrocie próbowałam zasnąć , niestety bez efektów . Byłam zbyt przejęta dzisiejszym dniem . Wyjęłam z szafy moją ulubioną bluzę z napisem `Never Say Never` i miętowe rurki . Ubrałam się , pomalowałam i uczesałam starannego kłosa .  Zanim się obejrzałam była już 7:30 . Poszłam do Mysi  obudziłam ją , wypiłyśmy jeszcze szybko herbatę i wyszłam do pracy . Weszłam na zaplecze , nikogo nie było więc poszłam do szefowej , przywitała mnie miło i przedstawiła mi Eleanor , Emily i Alex'a , pozostałych pracowników . Emily pokazała mi wszystkie przybory w którym miejscu są , na jakiej półce itd . Zaczęli schodzić się klienci , w końcu przyszła do mnie jakaś dziewczyna , pocieniowałam jej grzywkę tak jak chciała , a na koniec od siebie zrobiłam warkocza z jej ślicznych długich włosów . Była bardzo zadowolona , jak i reszta moich klientów . Usłyszałam dzwonek , który był przyczepiony do drzwi , odwróciłam się . Do salonu wszedł Zayn , podszedł do mnie .
- Hej Mała .- pocałował mnie w policzek .
- Cześć .. Zayn , bo wiesz ja jestem w pracy nie mogę rozmawiać .
- Alee po to tu przyszedłem . - uśmiechnął się.
- Oo jakaś zmiana , co chcesz zrobić ?
- Podobają mi się pasemka z przodu , wiesz o co chodzi , nie ..
- Taak , są świetne .
Wzięłam biały rozjaśniacz pomieszałam z farbą i nałożyłam na jego włosy , poczekaliśmy chwilkę i spłukaliśmy . Pasemko wyszło świetnie



. Niespodziewanie przyszła szefowa powiedziała , że świetnie sobię radze już pierwszego dnia .  Obejrzałam się za siebie Zayn puścił do mnie oczko , wsadził do kieszeni pieniądze i wyszedł ..
Dzień zleciał tak szybko , że nie wiadomo kiedy . Po kilku godzinach wróciłam do domu , Mysia oglądała TV.
- Ooo jesteś , no i jak tam Ci poszło ?
- A no świetnie , szefowa nawet mnie pochwaliła .
- No to super !
- Zayn u mnie był .
- Eee , tu też był . Mówił , że Nathan przyjedzie po nad przed 20:00
- Znowu? o.o
- A u Ciebie po co był ? - zapytała .
- Chciał żebym zrobiła mu pasemko , to zrobiłam .
- Pasemko ? o.O Już chcę go zobaczyć .
- Jestem głodna . - powiedziałam .
- A noo właśnie , zrobiłam spaghetti , heh nie wiem czy dobrze ale się starałam .
Poszłam odgrzać sobie sos , który wyszedł jej znakomicie .  Nie miałyśmy co robić , za 3 h miał przyjechać Nathan więc wybrałyśmy się na małe zakupy . Polatałyśmy trochę po sklepach i przed 20:00 wróciłyśmy . Po kilku minutach zjawił się Nathan , pojechałyśmy do chłopców .
- Heej ! - Krzyknął Tommo .
Przywitałyśmy się i weszliśmy do środka . Liam przyniósł dla nas szampana ,a dla siebie Piccolo .
- Szampan ? Z jakiej to okazji ? - zapytałam .
- Pierwszego dnia twojej pracy . Podobno świetnie Ci poszło, a Zayn świetnie wygląda w nowej fryzurze . -Powiedział Liam .
- Nie musieliście ..
Nagle Harry nachylił mi się nad ramieniem , poczułam jego cudowny zapach perfum .
- Zuza, możemy porozmawiać ? - zapytał .
- Too mów .
- Na osobności ..
- No okey .
Wstałam i poszliśmy do pokoju Stylesa , usiadłam na łóżku a on naprzeciwko mnie , delikatnie wziął mnie za rękę .
- Zuzu.. przepraszam za wczoraj . Byłem pijany , nie wiem co we mnie wstąpiło .
- Okey Harreh, alkohol z ludźmi robi wszystko ..
- Czyli nie gniewasz się ?
- Niee , na Ciebie nie potrafię . ;)
Powoli nachyliłam się i delikatnie pocałowałam go w usta .
- Mmmm , słodko .- zaśmiał się .
- Chodźmy na dół , bo jeszcze sobie pomyślą , że coś tu robimy . -powiedziałam .
- A nie robimy ?
- Chodziło mi o coś innego .
Pociągnęłam go za rękę i wyszliśmy . Usiadłam na fotelu , obok mnie Hazza . Louis zaczął się śmiać .
- Yyy , co ? - Niall
- hahaha Harry się maluje , ma szminkę na ustach .- Louis
Loczek spojrzał ukradkiem na mnie i zaczerwienił się .
- A ty byś mógł w końcu znaleźć sobie dziewczynę ! - odgryzł się Louisowi .
Wszyscy popatrzeli się dziwnie na mnie i Harry’ego .
- Eee , przecież ty też jej nie masz .. - powiedział Zayn.
Hazza głupkowato się zaśmiał .
- On coś knuje ! - powiedział Nialler i zaczął się brechtać .
- To już nie wasz interes – Styles.
- Eee , może pójdziemy na jakiś spacer ? - zaproponował Zayn.
- Ja z chęcią ! - powiedziała Dems .
- Czemu nie , mogę iść .- Liam .
Ubraliśmy się i wyszliśmy , szłam obok Domci i Zayn’a, gdy nagle poczułam jak ktoś łapie mnie za dłoń , odwróciłam się to Harry .
- Ejj , bo jeszcze zobaczą , puść .. - wyszeptałam .
- Ehh , przepraszam .
Harry nie zdążył puścić mojej ręki , gdy Niall zaczął krzyczeć ..
- Patrzcie ! Oni trzymają się za ręce !
Styles natychmiast mnie puścił .
-Uuu , ktoś tu się zakochał . - zaczął denerwować go Louis .
- Zamknij się ! - Styles podniósł głos .
- Hazz, spokojnie , zostaw ich niech sobie idą ! -powiedziałam .
Dominika, Zayn , Louis , Liam i Niall szli przed nami , a ja ze Stylesem nieco wolniejszym krokiem . W pewnym momencie złapał mnie za rękę i zaciągnął za drzewo .
- Harry, co ty wyprawiasz ?
- Ciii .. -położył palec na usta .
- O co chodzi ?
- O nic .. chciałem tylko zapytać ..


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz