czwartek, 28 marca 2013

Rozdział 5.





       Po śniadaniu wszyscy usiedliśmy w salonie.
- My już chyba będziemy musiały jechać . - powiedziałam .
- Zostańcie jeszcze trochę! - zaczął namawiać Harry .
- Nie no nie możemy, Zuzka ma dziś rozmowę o pracę.-powiedziała Doms. Harry zrobił smutną minę.
-No proszę! *u*
- Harry przestań , nie nalegaj jak nie chcą ! -Zayn .
- No okey .. To odwieść was?
- Dobrze by było .- Demi się uśmiechnęła
Harry wziął telefon i zadzwonił do szofera.
- Nathan za chwilkę będzie , odwiezie was - powiedział .
- A to może pojadę z wami .-powiedział Malik
-Też jadę! - Harry .
Pod dom podjechał już Nathan.  Poszliśmy do samochodu . Usiadłam między Zayn’em a Harrym .
- Ee Nathan , teraz one będą u nas częściej to się przyzwyczaj . - powiedział Harry do starszego faceta.
- Co ? Kto niby ? – zapytałam.
- No wy , polubiliśmy was ;)
- Właśnie .- dogadał Malik .
W końcu dojechaliśmy , pożegnaliśmy się z chłopcami i weszłyśmy do domu . Zamknęłam drzwi , rzuciłam torbę na stół i poszłam wziąć prysznic . Umyłam się, ubrałam sukienkę,
- Mysia, jak wyglądam ? Mogę tak iść? Hah-zapytałam.
- Bosko maleńka *-*
- To co, chodź ze mną .
- Okey .
Wyszłyśmy... Po godzinie wyszłam z Nando’s . Niestety nie udało się. :< Właściwie sama nie wiem czemu.  Wracałyśmy już do domu , gdy nagle zobaczyłam na przeciwko naszego mieszkania salon fryzjerski , na drzwiach była kartka `poszukujemy stażystów` . Poszłyśmy tam . Szefowa bez zastanowienia dała mi umowę na okres próbny na 2 miesiące. Wróciłyśmy do domu , bardzo się cieszyłyśmy , a najlepsze to , że prace mam naprzeciwko domu. Zdjęłam już te szpilki , sukienkę. Usłyszałam jak dzwoni telefon . Nie wyświetlało sie kto to,ale odebrałam .
- Hej . - odezwał się męski głos .
- Hej ? Kto mówi ? - zapytałam .
- To ja, Harry , co słychać ?
- Aaa , noo bardzo dobrze , przed chwilą dostałam pracę :D . -pochwaliłam się .
- Ooo , to gratulacje .
- Thx .
- Boo tego , Zayn pyta czy chciałybyście przyjechać .
- No wiesz , ja już od jutra zaczynam z tą pracą , nie chcę się spóźnić pierwszego dnia.
-No nie bój się , tym razem was odwieziemy wcześniej .
-No dobraaa .. -zgodziłam się .
- Yeaaah , to pa . Nathan będzie za 10 minut . - rozłączył się .
Ubrałam znowu tą sukienkę i szpilki .
- Misia, ogarniaj się . Nathan zaraz po nas przyjedzie .
- Po co ? :O
- Harry dzwonił , że Zayn chciał żebyśmy przyjechały . Heh a wiesz , że ja mu nigdy nie odmówię .
Dominika pobiegła do pokoju , ubrała czarną  kusą sukienkę z koronki  (http://img.szafa.pl/ubrania/0/011712940/1346789598/bershka-grochy-groszki-mala-czarna-koronka-m.jpg  ) Rozległ się dzwonek do drzwi. Poszłam otworzyć , to Nathan .
- Oo , dobry wieczór panu . -powiedziałam
- Mów mi na ty , Nathan jestem . - przedstawił się .
- Miło mi , Zuza .
- Jaaa jestem Dominika . - powiedziała
- Nathan . -powtórzył i przytaknął głową .
- Co chodźmy . -powiedziałam .
Zamknęłyśmy drzwi i pojechaliśmy do chłopców...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz