piątek, 29 marca 2013

Rozdział 20.





    * Oczami Domniki *

Otworzyłam jedno oko , bo drugie jeszcze "spało" . Nagle drzwi  się otworzyły , a do pokoju wszedł Louis bez koszulki , przyniósł mi śniadanie .
- Hej . Jak się spało ? Zrobiłem Ci śniadanie .
- Dobrze , dzięki ... Lou?
- Tak?
- Ubierz koszulkę , nie powinieneś tu tak chodzić .
- Próbuję być miły zrobiłem Ci śniadanie .
- No dobra dzięki , ale pomyśl co by było jakby teraz tu wszedł Zayn, a ty byś paradował mi bez koszulki po pokoju .
- No dobra ;c  . - położył mi na kolanach tacę ze śniadaniem i wyszedł.

*Oczami Zuzi *

- Dzień dobry Kochanie . - Styles na przywitanie dał mi buziaka .
- Która godzina ? - zapytałam .
- Za chwilę 10:00
- Że co ? Spóźniłam się do pracy , mogłeś mnie obudzić .
- Nie poszłaś jeden dzień , nic się nie stanie , a tak w ogóle to ta praca jest Ci niepotrzebna . Musisz rano wstawać , później przychodzisz zmęczona .
- Musimy jakoś z Domą się utrzymać .
- Pieniądze możesz wziąć zawsze ode mnie . Nie masz się czego wstydzić ..
- Harry...
-Hmm?
- Jesteś dalej na mnie zły ? .- spuściłam wzrok na ziemię .
- Nie . Nawet muszę Cię przeprosić jeszcze te wczorajsze zachowanie .
- Nie dziwię się , sama nie wiem to bym zrobiła na twoim miejscu .
- To zgoda ? .- uśmiechnął się .
- Tak . - pocałowałam go w usta .
- Mogę wziąć prysznic ?
- Tak , wyjmij sobie z dolnej szafki czysty ręcznik .
- Okey .
Harry poszedł do łazienki , a ja w tym czasie udałam się do Misi, zapukałam ...
- Lou , to znowu ty ? - odezwała się
- To ja, Zuza.
- Noo właź ! . - powiedziała .
Otworzyłam drzwi , usiadłam na łóżku obok Dems, a ta zaczęła się dziwnie uśmiechać .
- Co? - zapytałam
- Coś wczoraj długo nie wychodziliście .
- No wiesz , jakoś musiałam go uspokoić . - zaśmiałam się .
- Noo , no wiem o co chodzi .
- Ty czekałaś na nas ?
- No tak , z Lou ale on już był tak pijany , że zaczął pieprzyć , że chce spać w moim łóżku...
- Zaraz , zaraz . Co wy tu tyle czasu robiliście ? - ze zdziwieniem zapytałam
- Bez skojarzeń ! Wygnałam go na kanapę i tam spał , no i jakieś pół godziny przed tobą przyniósł mi śniadanie .
- Gdzie on tak w ogóle jest ?
- Nie wiem , kazałam mu koszulkę założyć , wyszedł i nie wrócił .
- Aha . haha  . - zaśmiałam się.
- A ty nie powinnaś być w pracy ?
- Powinnam , ale tak mi się dobrze spało , że nie poszłam .
- Ej co ty na to żeby pójść dziś na zakupy ? No wiesz tak żeby się rozerwać.
- No dobra to o 12 pójdziemy, a ja idę się ogarnąć .
Wróciłam do pokoju , z łazienki wyszedł Hazza z zawiązanym ręcznikiem na biodrach , podszedł do mnie i niespodziewanie , delikatnie i przyjemnie zaczął mnie całować . W pewnym momencie odsunął się .
- A Lou to jeszcze tu jest ? –zapytał.
- No chyba tak .
- To ja idę do niego . :D
Loczek wyszedł z zawiązanym ręcznikiem , a ja ubrałam się , związałam włosy w koka i poszłam do Domci.
- To co idziemy ? . - zapytałam .
- Yhyym .
Poszłyśmy do salonu , gdzie siedział Louis z Hazzą .
- Chłopaki my idziemy na zakupy . - powiedziałam
- To ja może was zawiozę ? - zaproponował Styles.
- Możemy iść z wami ? - zapytał Louis
Popatrzałyśmy na siebie i równo powiedziałyśmy ...  -Nie .
- Loczku, a ty się ubierz . - zaśmiałam się .
Dałyśmy im jeden klucz od domu i wyszłyśmy . Na początek spacerkiem poszłyśmy do jakiegoś sklepu , ale były tam same dziwne rzeczy , później odwiedziliśmy jeszcze kilkanaście innych miejsc z ciuchami. Po 6 godzinach spędzonych w sklepach , poszłyśmy się przejść przez park .

*Oczami Harry’ego *

- No Harreh, chyba ostro było w nocy co ? - Lou
- Żebyś wiedział . - zaśmiałem się .
- Ty to masz szczęście . Taką laskę wyrwać .
- Widzisz , one same na mnie lecą .
- Tak , tak . Co te dziewczyny tak długo nie wracają ..
- Jak to one mówią `Babskie sprawy` .
- Wiesz co ? Myślałem nad nowym tatuażem , tylko nie wiem co to by miało być .
- Laska z gołymi cyckami .
- hahaha , debil .
- Idę się ubrać , bo cały dzień w tym ręczniku siedzę ..
Poszedłem do pokoju Zuzanki, ubrałem się i uczesałem włosy . Nagle zobaczyłem , że z szafki wystaje jakieś ubranie , podszedłem i wyjąłem je . To czerwone sexi , koronkowe figi . Nagle usłyszałem śmiech Zuzu.
- Przeszkadzam Ci ? .- zaczęła się coraz bardziej śmiać .
- Eee , trochę dziwnie to wyszło , ale chcę Cię zobaczyć w tym majkach! . - uśmiechnąłem się .
- Może teraz mam je założyć? .. - zażartowała
- Z chęcią .
- Dobra siadaj , pokażę Ci co kupiłam...

* Oczami Dominiki*

Kończyłam już układanie nowych rzeczy , gdy nagle poczułam ciepły dotyk na biodrach . Natychmiast się odwróciłam . Ujrzałam twarz uśmiechającego się Louisa.
- Louis co ty wyprawiasz ? !
-  Co ty taka zła ?
- Nie jestem zła , i opuść ze mnie ręce !
-Spokojnie, nie tak nerwowo..
- Ku*wa Louis wyjdź stąd !
- Nie denerwuj się. –powiedział i najwyraźniej chciał mnie pocałować.
Nie wytrzymałam i uderzyłam Louisa w twarz .
- Ałaa ! Za co? -,-
- Wyjdź .
Louis od razu wyszedł  z całym czerwonym policzkiem .

* Oczami Zuzu*

- No i to chyba wszystko . Podoba Ci się ? - zapytałam .
- No świetne , szczególnie ta mała beżowa sukienka, mrr. Masz ją dziś założyć i do tego te majteczki co znalazłem u ciebie w szafce, ;)




- Niby gdzie mam to założyć ?
- Jedziecie do nas .
- Dobrze wiedzieć .
-Też Cię kocham. - zaśmiał się .
Nagle usłyszałam dzwonek mojego telefonu , ale nigdzie go nie było widać .
- Gdzie on jest ? .- zapytałam .
- Chybaa ... O tu ! . - Styles wyjął go spod łóżka .
Odebrałam , to Emily .
-Hej Zuziu. Wszystko okey ? Nie było cię dzisiaj . Coś sie stało ? - zapytała
- Niee , wszystko spoko tylko zaspałam , a coś chciałaś ?
- Bo wiesz ostatnio mówiłam Ci o tym autografie Harry’ego dla siostry ..
- Kurdę , sorry kompletnie zapomniałam . A to wiesz co , może niech wpadnie ona do nas .
- Do was , ale po c?
- No po autograf .
- No dobra , dobra . To ona za pół godziny będzie  .
- Okeey . Czekam . .-rozłączyłam się .
Harry delikatnie objął mnie w pasie i przerzucił na łóżko .
- Kto to ? .- zapytał .
- Emily , no wiesz ta z pracy . Bo wiesz, mam małą prośbę .
- Dla ciebie wszystko , co chcesz ?
- Bo jej siostra , Ciebie kocha .
- Eeee ..
- Znaczy bardzo lubi 1D , i chciała autograf no a przecież może Ciebie spotkać na żywo no nie? ;)
- No dobra ..
- Aww , kocham Cię !
- Ja Ciebie bardziej . . - odparł .
- Ja idę się ogarnąć jak mamy jechać do was , a ta dziewczyna zaraz przyjdzie.
- Tylko ubierz tą sukienkę . - zaśmiał się Lokers i poszedł do kuchni.

1 komentarz:

  1. Jesteś cudowna :) to co piszesz jest po prostu boskie *.* i czekam na nastepną czesc ;D

    OdpowiedzUsuń