Do klubu wszedł Harry, a po nim Louis , Niall i Liam . Natychmiast zeszłam z małej sceny i kiwnęłam ręką do Anny , pobiegłyśmy do przebieralni .
- O co chodzi ? - zapytała .
- Tu gdzieś była taka maska na twarz , gdzie ona jest ? -
zapytałam zdenerwowana .
- Ale po co Ci ona ? Coś się stało ?
- Widziałam jak wchodził tu mój chłopak z przyjaciółmi !
Rozumiesz .. ? On nie może się dowiedzieć , że ja tu tańczę !
- Ta maska gdzieś u góry była , o tam ! - sięgnęła z szafy .
- Dobra , dzięki . Teraz tylko żeby nie wzięli mnie żebym
musiała osobiście dla niego tańczyć ..
- Nie ma sprawy , ja będę się koło nich kręciła , ty po
drugiej stronie .
- Okey , to chodźmy .
Weszłyśmy znowu na parkiet , zaczęłyśmy tańczyć . Czułam się
tak niekomfortowo , miałam wrażenie , że ta maska zaraz mi zleci a Harry się o
wszystkim dowie . Anne cały czas zabawiała ich dopóki nie przyszedł do mnie
Niall , na szczęście mnie nie poznał .
- Maleńka , chodź do nas . - powiedzieć tym swoim irlandzkim
akcentem i wsadził mi do kieszeni kasę.
- Mrrr . Chodźmy . - musiałam to zrobić , w końcu to moja
praca .
- To teraz się z nim pobaw . - wskazał na Hazze .
W głowie miałam najgorsze scenariusze ..
- Dam Ci 100 funtów jak go pocałujesz . - Powiedział Lou .
- Nie ! .- zaprotestował Styles .
- Zuza się o niczym nie dowie ! Dawaj stary ! . - Niall
Horan dał mi 100 funtów , usiadłam na Harry’ego okrakiem ,
on dalej nie był uświadomiony , że to jestem ja . Delikatnie zaczęłam bawić się
jego dolną warga , zaczęłam go całować , tak jak lubił . Chłopcy zaczęli
popiskiwać . W pewnym momencie Styles się odsunął , zrobił dziwną minę i
gwałtownie pociągnął za wystający sznurek od maski , a ta zsunęła mi się w
twarzy .
- Wiedziałem ! . - krzyknął Harreh.
- Zuza :o ? . - wszyscy powiedzieli moje imię ze zdziwieniem
.
- Dobrze to zaplanowaliście . - zaczął się śmiać .
- Ale Harry, my niczego nie planowaliśmy .. - Liam .
Loczkowi zbrzydła mina . Szybko podniosłam maskę i pobiegłam
do przebieralni . Po policzku zaczęły spływać mi łzy , nagle usłyszałam głos
Anny .
- Nie płacz !
- Ale on mnie znienawidzi ! Rozpoznał mnie ..
- To nie powód do płaczu . - otarła mi łzy .
- Jak ja mu to teraz wytłumaczę ?
- Normalnie , powiesz mu prawdę i tyle , ale nie płacz !
- Uważaj bo uwierzy ..
- Dobra , ubieraj się i idź do domu .
- Ale szef ..
- Wyszedł wcześniej , nie będzie go przez 3 dni .
- Harry mnie zobaczy ..
- Wyjdziesz tylnym wyjściem .
Szybko przebrałam się , podziękowałam Annie i wyszłam tylnym
wyjściem . Szybkim krokiem wróciłam do domu . Zamknęłam drzwi na wszystkie
zamki , bałam się , że zaraz wpadnie tam Hazza i zrobi mi awanturę . Nagle
usłyszałam zamek otwierających się drzwi .
- Heej Mała ! .- usłyszałam głos Dominiki.
- Misia? .. - powiedziałam ze zdziwieniem .
- Martwiłam się o Ciebie , że Cię tak zostawiłam i w ogóle !
- Mam przesrane .. - powiedziałam .
- Co się stało ?
- Tylko się nie denerwuj , bo jak nie miałam kasy to
znalazłam prace na tancerkę w takim klubie ..
- Czekaj , czekaj chcesz mi powiedzieć , że ty tam .. -
przerwała mi .
- Tak ! Tańczyłam tam . Byłam tam 2 razy i dziś przyszedł
tam Harry z Niallem , Lou i Liamem , rozpoznali mnie .
- Twoimi słowami `wykombinuję coś` myślałam , że to będzie
coś mądrego !
- Ale zrozum nie miałam kasy , a tam dobrze płacili .
- A co w ogóle Harry robił w takim klubie ? .. Przecież ma
Ciebie , a to jest tak jakby zdrada .
- No a ja to nie lepsza , tańczyć w takim klubie .
- Jutro idziesz i zwalniasz się stamtąd !
- Dobra już daj mi spokój , idę się umyć i spać . Jestem już
tym wszystkim zmęczona .
Dominika poszła do swojego pokoju , zaczęła rozpakowywać
ciuchy , a ja w tym czasie brałam prysznic .
- Zuzaaaaa , twój telefoooon dzwoooni ! .- krzyknęła
- Ktoooo to ? .
- Haaaaarry !
- Nie odbieraj ! - krzyknęłam .
- Aleee mi nic nie zrobi .. Mooże coś się stałooo ! -
odebrała .
- No cześć tancerko ty moja , możesz mi to wszystko
wytłumaczyć ? - powiedział wkurzony Styles .
- To ja .. Dominika.
- Eee , gdzie ona jest ?
- Zuza, bierze prysznic .
- To jak skończy to niech oddzwoni , musimy pogadać ze sobą
.
- Dobra ..
- To cześć.. - rozłączył się ..
- Czegooo on chciał ? - zapytałam
- Masz do niego oddzwonić .
- Ta , jasne . -powiedziałam pod nosem .
Wyszłam z łazienki i poszłam do swojego pokoju , gdzie
czekała na mnie Dominika .
- Zadzwoń do niego .
- Jutro
- Ale chciał teraz
- Chcieć to on sobie może .
- Zuza -,- ..
- Dobra chcę z nim pogadać na osobności .
- Okey już idę .
Zostałam sama w pokoju . Wybrałam numer do Herreha .. Nie
odbierał , włączała się sekretarka . Nagle usłyszałam pukanie do drzwi , a
później jego głos i Louisa .
- Tam jest .. - powiedziała Dems.
Loczek wszedł do pokoju i założył na siebie ręce .
- Harry , ale ..
- Czy ty dziewczyno masz równo pod sufitem ? Masz 5 minut
żeby mi to wszystko wytłumaczyć , inaczej z nami koniec !
- Harrym to nie tak jak myślisz !
- Skąd wiesz o czym ja myślę ? .. Co może jeszcze dawałaś
dupy tym żulom?
- Nie mów tak !
- Aaa , wiedziałem , że coś knujesz . Te ciągłe sprawy na
mieście .
- Uspokój się !
- Co mam się uspokoić ? .. O czymś jeszcze nie wiem ? Może
masz jakiegoś innego na boku ?
- Kur*a, Harry, zamknij się i daj mi dość do słowa ! A tak w
ogóle to co ty robiłeś w takim klubie, Hyym ?
- To chłopaki mnie namówili , żebym z nimi poszedł .
- Taak ? A jakbym to nie ja była , to byś się z inną lizał
nie ? -,-
- A może i co Ci do tego , ja przynajmniej tam nie tańczyłem
.
- Dobra Harry, jesteś pijany to nie ma sensu .
- Nasz związek nie ma sensu .
- Zastanów się nad tym co mówisz . - powiedziałam ..
- Bardzo dobrze się zastanowiłem .
- Harry, dobra uspokój się , usiądź .
- Jak ja mam być spokojny ? !
- Proszę Cię !
Styles usiadł obok mnie i zaczął wpatrywać się w podłogę .
- Nie miałam kasy , znalazłam to ogłoszenie , przyjęli mnie
no i to tylko przypadek !
- To nie mogłaś po prostu powiedzieć , zawsze bym Ci dał
pieniądze !
- Ale ja się wstydziłam , jakby to miało wyglądać ?
- Bardziej wiarygodnie niż tańczenie .
- Harry , kochanie . Spójrz na mnie . Byłam tam tylko 2 razy
. Nic z nikim nie robiłam , tylko tańczyłam.
- Na pewno ?
- Tak ! Myślisz , że jak ja się czułam , gdy Ci zboczeńce
się na mnie patrzyli .
- Mogłaś tylko powiedzieć , dałbym Co tyle ile byś chciała .
- Wstydziłam się ..
- Dobra , chodź tu . Przytul mnie . - Hazz wyciągnął ręce w
moją stronę .
*Oczami Dominiki *
- Ooo , coś chyba ucichło . - Zaśmiał się Louis
- Daj spokój . Harry musi być nieźle wkurzony .
- Domi, jemu powiesz kilka słówek i od razy jest oczarowany
.
- Przecież to taki .. Bad Boy .
- Haha , jasne .
- Co oni tak cicho tam siedzą ? Przed chwilą darli się na
siebie .
- Wiesz , Zuza musi go jakoś przeprosić . - Lou zaczął się
uśmiechać
- Co się tak patrzysz dziwnie ?
- Nie , tak tylko . Ładna jesteś .
- o.O .. Masz szczęście , że tu nie ma Zayn’a.
- Prawdę mówię . - przysunął się z krzesełkiem bliżej .
- Możesz się odsunąć ?
- Nie .
- Okey , ty coś już piłeś ?
- Jaa ? Nie skąd jestem trzeźwiutki !
- No właśnie czuję ..
- No ludzieee ile można...
- Cooo ? :o
- No a jak myślisz , co oni robią ?
- Louis , weź lepiej idź się połóż ..
- Serioo ? Mogę ? Z tobą ? . - zaczął zadawać pytania .
- Nie , ja śpię u siebie , a ty możesz iść na kanapę .
- Wolałbym z tobą ..
- Wyjdź ! -,-
Louis wstał , pocałował mnie i poszedł spać do salonu . Zuza
z Harry’m ciągle nie wychodzili z pokoju , a ja byłam zmęczona tym całym lotem
. Zbliżała się 2 w nocy , poszłam do swojego pokoju i napisałam sms'a do Zuzki
.
- No i jak ?
- Uwiodłam go , hahaha . - odpisała
Zaczęłam się uśmiechać sama do siebie . Położyłam już się do
łóżka , ale zapomniałam zgasić światło . Pod ręką miałam kapcia , rzuciłam nim
w włącznik i światło się zgasiło , a ja zasnęłam .
Fajne to opowiadanie ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci bardzo. <3
Usuń