czwartek, 28 marca 2013

Rozdział 1.





    Po 6 godzinach spędzonych w szkole wróciłam do domu , rzuciłam plecak w kąt i włączyłam laptopa . Rutynowo zalogowałam się na twittera , poczytałam tweety i zeszłam z komputera.  Poszłam po zeszyt od znienawidzonej przeze mnie matmy i zaczęłam robić zadania , siedziałam nad nim z pół godziny. Gdy skończyłam, rzuciłam zeszyt na półkę . Włączyłam laptopa. Weszłam na Fejsa. Przewijając na głównej zobaczyłam post jednej stronki , mianowicie „One Direction to moje uzależnienie".
Jedna z adminek prosiła o pomoc w napisaniu jakiegoś opowiadania . -Czemu nie ? .-pomyślałam . Powodem dlaczego jej pomogłam było to , że bardzo kochałam pisać opowiadania . Szybko napisałam jakieś krótkie opowiadanie , po chwili odpisała , że bardzo dziękuje... Kolejnego dnia po szkole `ona` znowu napisała , że jeszcze raz dziękuje, i  że za tą prace dostała 5 . -Heh .- zaśmiałam się sama do siebie .  Zaczęłyśmy czatować , dobrze nam się ze sobą pisało . Z facebooka poszłyśmy na skypa , gadałyśmy chyba do 1 w nocy . Dominika, bo tak się nazywa zaproponowała czy nie chciałabym zostać adminką na jej fanpag'u . Zgodziłam się . Kolejne dni, a nawet tygodnie dalej spędzałyśmy na czatowaniu. Z wielu rzeczy wynikło , że jesteśmy bardzo do siebie podobne .
Za dwa dni miały być moje 18 urodziny. Planowałam już  od jakiś dwóch lat , że w ten dzień wylecę na stałe do Londynu . Nie zrobiłam tego , za niecały miesiąc Dominika też miała urodziny . Postanowiłyśmy , że polecimy razem . I tak zrobiłyśmy. 23 marca spotkałyśmy się po raz pierwszy na lotnisku w Katowicach. Za 15 minut  Nasz samolot odlatywał, więc  poszłyśmy na odprawę. Weszłyśmy do samolotu, ja usiadłam przy oknie , a Miśka obok mnie . Gdyby ktoś popatrzał na nas z boku , pomyślałby , że jesteśmy starymi dobrymi przyjaciółkami z piaskownicy , a prawda była taka , że znałyśmy się niecałe 4 miesiące . Wreszcie wylądowałyśmy na lotnisku w Londynie .
-To zaczynamy nowe życie ! - powiedziała  Doma.
Poszłyśmy do wynajętego już wcześniej mieszkania. Trochę ciężko było je odnaleźć ale pytałyśmy się przechodniów o ulicę `Starring`. Wreszcie doszłyśmy .
- To chyba tu .
Otworzyłyśmy drzwi , malutkie dwu pokojowe mieszkanko było pięknie wystrojone . Dominika wskoczyła na łóżko i zaczęła po nim skakać . Poszłam do swojego pokoju , wtargałam walizkę na łóżko i zaczęłam rozpakowywać ubrania .
- Zuzaa, masz coś do jedzenia ? – krzyczała Miśka z pokoju obok
- Niee pomyślałąm , ale pójdziemy zaraz po coś do sklepu .
- Okok..
Rozpakowałyśmy się i poszłyśmy do Tesco .
- Pamiętasz jak się śmiałyśmy , że będziemy czekały na Harry’ego w Tesco ? - zaczęła śmiać się Domi.
- Hahaha , marzenia . Nigdy tu nie przyjdzie . :< -odpowiedziałam.
- Zakład , że przyjdzie ? Postoję tu z 24 godziny i przyniosę Ci jego autograf , haha.. xd
- Dobra lepiej idź mi po coś do jedzenia :D
Domisia przyszła z całym koszykiem zupek chińskich .
- Będziesz to przez rok jadła ? o.O
- No a co innego mam wziąć jak gotować nie umiem?
- Boshe xd Idź po makaron, ja pójde po sos to spaghetti jutro zrobię .
Dominika zaczęła się śmiać i poszła szukać makaronu . Była już prawie 22:00 wyszłyśmy ze sklepu , dałam na chwilę Dominice moją reklamówkę z zakupami . Niezdara szła tyłem i wpadła na jakiegoś chłopaka , zatrzymała się i zrobiła wielkie oczy .
- No Doma , przeproś pana i chodź!
- Ha .. Harr .. Harry ! o.O - krzyknęła .
- Co ? -podeszłam bliżej .
Myślałam , że śnię . Ujrzałam wielkie rozłożyste loki i wyraziste dołeczki w ustach .
- I'm sorry .-powiedział cicho i poszedł dalej .
Misia upuściła siatkę z rąk .
- To ,to... by, był Harry.. - zaczęła jąkać .
- Chodźmy już , może to tylko podobny do niego chłopak. ..
Dominika przez całą powrotną drogę była niedostępna . Wróciłyśmy do domu , ta od razu wzięła prysznic i poszła spać. Ja tym czasem poszłam jeszcze zrobić sobie kanapkę.  Następnie również wzięłam prysznic i poszłam spać.


____

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz