piątek, 29 marca 2013

Rozdział 22.


*Oczami Zuzi *

Obudziłam się , spojrzałam na zegar wiszący nad drzwiami , była 11:00. Harry słodko spał.
W pewnym momencie zaczęło strasznie mi się kręcić w głowie. Odsłoniłam kołdrę , byłam ubrana w but Niall’a, spodnie dresowe Zayn’a i moją sukienkę, a Harry miał na sobie tylko spodnie i dwie, różne skarpetki. 



Nie pamiętałam nie końca co tu wczoraj się działo , wszystko przez te jaranie . W całym pokoju były porozrzucane ciuchy. Nagle ktoś zapukał i otworzył drzwi.  To Niall.
-Przeszkadzam? –zapytał blondyn.
- Niee, co byś chiał? ?
- Źle się czuję, macie jakieś tabletki czy coś ?
- Nie trzeba było tego palić ..
- Heh , ale odlot był nie ? :D
- Nie wiem do końca co tu się działo , ale fajnie było.
- To masz coś ? Głowa mnie boli.
Poszłam zobaczyć do szuflady , znalazłam jakieś pigułki .
-Proszę . -podałam mu .
- O dzięki .
- Nie ma sprawy .-uśmiechnęłam się .
Harry przez cały czas spał jak zabity , a ja poszłam wziąć prysznic .

*Oczami Dominiki*

Obudziły mnie promienie słońca przedzierające się przez okno. Zayn właśnie układał swoje włosy.
- O nie śpi już moja Królewna . - pocałował mnie w czoło .
- Zayn, weź się ubierz .
- No wiesz , że ja lubię tak sobie pohasać nago . Ty też byś mogła . - zaczął się uśmiechać.
- Sam se hasaj, hah .
- Dziś mamy próbę , nie chce mi się tam jechać .
- To zostań .
- Nie mogę ..
- Ile tam będziecie ?
- Od 13:00 do 17:00 jakoś .
- To ty lepiej idź budź chłopaków .
- Sami niech się budzą . - Powiedział i poszedł do łazienki .

*Oczami Zuzi*

Wzięłam prysznic , zawiązałam ręcznik na wysokości ramion i poszłam do pokoju. Hazza leżał , gapił się w sufit i uśmiechał .
- Dzień dobry ty mój leniu . - powiedziałam
- Dzień dobry koteczku .
Harreh objął mnie . Zaczęliśmy się całować . Ten pocałunek był długi i najlepszy w moim życiu . Po 4 minutach Harry oderwał się od moich ust i zaczął się uśmiechać.
- Już 12:20 .. Muszę się ogarnąć , dziś próby mamy .
- O której?
- 13:00 chyba .
- To idź bo nie zdążysz .
Odchylił kołdrę i zaczął się śmiać .
- Boże, co tu się działo. ?
- Skąd ja mam wiedzieć , ja się obudziłam ubrana jak `wieś tańczy i śpiewa` :D
- A no właśnie , hah jak tam wczoraj na odlocie ? Nie pamiętam większośći.
- Ja też nie :o  Dobra ja już więcej tego nie będę paliła  .-zaśmiałam się , a Harry poszedł do łazienki.

*Oczami Nialla*

Źle się czułem , nie miałem ochoty jechać na te próby . Poszedłem do Liam’a , zapukałem .
- Proszę . -powiedział .
- Siema Liam . Nie jadę dzisiaj na próbę , źle się czuję.
- No , efekty jarania . - zaśmiał się .
- Tsa…
-Dobra idź lepiej do łóżka bo wyglądasz jakbyś nie wiem ile się tego naćpał.
Wyszedłem od Liama i od razu poszedłem do kuchni po zapas jedzenia .
- A ty na wojnę idziesz ? - usłyszałem głos Dominiki.
- haha , tak . - uśmiechnąłem się i wyszedłem .

* Oczami Zuzi*

Hazza wyszedł z łazienki i układał już włosy. Przyszedł mi do głowy pewien pomysł.
- Harryy…
- Tak ?
- A mogę jechać z wami ? - zapytałam .
- Zuza, nie... Będziesz się nudziła . My nic specjalnego tam nie robimy.
- Proszę . - pocałowałam go w usta i zaczęłam wpatrywać się w ciemne tęczówki.
- No dobra , tylko mi nie marudź , że Ci się nudzi .
- Nie będę , dziękuję kochanie . - uśmiechnęłam się.
Ubrałam szybko sukienkę , którą miałam wczoraj , uczesałam się i pomalowałam. Po 15 minutach wszyscy byliśmy na dole.
- A ty Domciu nie jedziesz ? - zapytałam .
- Czemu mi nie powiedzieliście ! Też jadę .
- Niee Domiś . Nie mamy już czasy . Pojedziesz innym razem . - Zayn.
- No alee ..
- Za 10 minut mamy próby , musimy już jechać . Kocham Cię kotku .-powiedział Malik , pocałował moją mysię i wyszliśmy . Pod domem czekał Nathan , pojechaliśmy do studia , usiadłam sobie na kanapie i towarzyszyłam chłopcom w próbie.

*Oczami Dominiki*

Wkurzyłam się na Hazze, że nie pozwolił mi żebym z nimi jechała . Gdy wszyscy wyszli zostałam sama z Niall’em .
- Chcesz coś porobić ? .- zapytał .
- Nie wiem . -powiedziałam zła.
- Ejj no co Ci ? .. Na tych próbach nie ma nic ciekawego. Tylko w kółko śpiewanie i ogólnie to nudno tam jest.
- Naprawdę ?
- Noo.
- To co robimy ? - zapytałam
- Chodź do mnie , coś się wykombinuje. - uśmiechnął się .
Poszłam z Nialler’em do jego pokoju . Usiadłam na łóżku , a ten włączył TV na MTV , akurat leciało WMYB .. Niall zaczął się śmiać .
- Jakie to uczucie widzieć siebie w tv ?
- Uwierz mi , dziwne .
- No to co robimy ? - znowu zapytałam.
-Bigos! Naucz mnie robić ten wasz bigos .
Wybuchłam śmiechem , a Niall wyciągnął już z szafki dwa fartuchy . Poszliśmy do kuchni i zaczęliśmy kroić kapustę . Horan cały czas się na mnie patrzył , zamiast na nóż.
- Ałaaa .  - krzyknął , a z jego palca zaczął lecieć strumień krwi.
- Bosz Niall co ty zrobiłeś , jak ty to kroisz.
- No nie moja wina , że te noże takie ostre są!
- Gdzie są jakieś plastry?
- Tam na dole .
Wyciągnęłam plaster i wodę utlenioną .
- Nie  Tylko nie woda !
- Cicho dawaj palca.
Niall nie chętnie wystawił palec , polałam na niego wodę , a ten zaczął piszczeć .
- Dobra już po wszystkim!
-Dziękuję .-powiedział cichutko.
Zaczął przyglądać się moim oczom . Nasze usta przybliżyły się do siebie,
powoli zaczęliśmy się całować. Niall był kompletnie zgubiony , nie wiedział gdzie podziać swój język. Usiadłam na stole Horan pozbył się mojej bluzki ,
a po chwili ja jego, ale coś mnie tknęło .
- Nie Niall , to był błąd .. Nie możemy tego zrobić.
- Przepraszam to moja wina . Ja zacząłem .
- Najlepiej żeby nikt się o tym nie dowiedział , proszę. -powiedziałam
- Oczywiście .. .- odpowiedział zmieszany.
- Dobra uśmiechnij się , nic się nie stało.
- Zayn jak się dowie to mnie...
- Nikt się nie dowie .. - przytuliłam Nialla i dalej zaczęliśmy kroić kapustę...

Rozdział 21. Część II.




    *Oczami Zuzi *

Usiadłam w salonie , naprzeciwko mnie Louis , Liam i całująca się Dominika z Zayn’em . Niall przysiadł obok mnie i zaczął mi się przyglądać .
- Ładnie wyglądasz . - uśmiechnął się .
- Hah , dziękuję Niall .
- A gdzie Harry? . - Oderwał się Zayn od ust Natalii .
- Pobiegł na górę . - Liam
- To ja pójdę zobaczyć co on tam robi . -powiedziałam .
Wstałam i poszłam w kierunku pokoju Hazzy . Otworzyłam drzwi i weszłam , ale nikogo tam nie było ,za to cały pokój był w palących się świeczkach . Nagle ktoś zatrzasnął drzwi .
- Bosz , Harry wystraszyłeś mnie !
- Jestem aż tak straszny ? .- podszedł bliżej i zaczął mnue przytulać
- Dopiero co przyjechaliśmy , chodź na dół.

*CENZURA*

*Oczami Dominiki*

-Chodźmy na górę . Będzie wspaniale . - Zayn co chwilę szeptał mi do ucha .
- Nie teraz.
-Co wy tam tak szepczecie? - Niall
- Gdzie w ogóle Zuza z Hazzą tak długo są ? – Zayn.
- No jak to gdzie… Styles ma te swoje sztuczki. - Uśmiechnął się Lou.
- Wy tylko o jednym. - zaśmiałam się .
- Domi, chodź na chwilę do pokoju , miałem Ci pokazać te zdjęcia .- powiedział twardo i pociągnął mnie za rękę. Pobiegliśmy do jego pokoju

*CENZURA, LOL*

* Oczami Nialla *

- Ich do końca pogrzało ? Już z pół godziny siedzą w tych pokojach , albo i więcej . -powiedziałem
- Wolę nie myśleć co się tam dzieje .- Zaśmiał się Liam .
- Uważajcie bo sufit się zaraz zarwie i wlecą z łóżkami .- Lou
- Ja słyszałem , że wygodnie się to robi na podłodze . - zaśmiałem się.
- Próbowałeś ?
- Louis ty to naprawdę zadajesz mądre pytania . - Liam.
- No co pytam tylko.
Nagle z góry było słychać jak ktoś zbiega . Zuza z Hazzą usiedli na kanapie i zaczęli się dziwnie uśmiechać.
- Co tak długo , zgubiłaś się ? - zaśmiał się Louis.
- Noo , te korytarze takie poplątane .- Zuzka wybuchła śmiechem.
- A gdzie Zayn z Misią ? - Styles
- Poszli `oglądać zdjęcia` . - Liam
- Przecież Zayn nie ma tu żadnych zdjęć wszystkie zostały u jego rodziców.-Harry
Wszyscy zaczęli się śmiać. Po kilku minutach przyszła Dominika z Zayn’em usiedli na fotelu i zaczęli się przyglądać.
- I jak tam zdjęcia ? - uśmiechnął się Louis
- No fajne ! .. Zayn był taki słodki jak był malutki. - uśmiechnęła się.
Zayn zrobił się lekko czerwony.
- Kochanie , ja nie mam tu żadnych zdjęć . -Malik.
Dominika z Zayn’em  zaczęli się śmiać .

*Oczami Zuzu *

- Chyba nic się nie stało , no wiesz…bez gumki- szepnął mi na ucho Styles.
- Zawsze możesz zostać ojcem .- uśmiechnęłam się.
- Nawet tak nie mów . - szepnął .
- To co pijemy ?.- Zapytał Malik.
- Piwo .- powiedziałyśmy z Miśką.
- My sobie kielicha walniemy, nie ? .- Zapytał Zayn .
- Widzę , że na ostro dzisiaj .-  zaśmiał się Liaś .
- To ja pójdę po te piwa i wódkę . - Malik .

*Oczami Zayn’a *

Poszedłem do kuchni , a za mną przyszedł Harry. Zaczął się uśmiechać .
- Jak tam z Zuzą? Wiesz te sprawy ? .
- Haha , Stary nawet nie wyobrażasz sobie . Młoda ma odlot ^^
- Moja też , gdzie one się tego nauczyły .. - zaśmiał się .
- Dobra chodź , same tam zostały , a z Lou to wszystko możliwe haha.

*Oczami Zuzi *

Zayn przyniósł mi i Domć piwa,  im wódkę , a Liam przyniósł sobie sok.
- Ej zaszalejemy troszkę ? Mam mały towar . - Zapytał Horan.
- Towar ? Co ty znowu wykombinowałeś , ostatnia Whisky była dobra , co teraz masz ? -Lou.
- Coś lepszego . - zaśmiał się i poszedł do pokoju .
Po chwili przyszedł i rzucił na stół dwie małe torebeczki .
- Niall skąd ty to masz ? o.O.. -Zapytałam
- Od przyjaciółki , takiej Veronici, handluje. Miała na zbyciu to dała małą działkę . To co., jedziemy ^^-zaśmiał się.
- Ja nie biorę .- powiedziała Misia.
- Ja też nie ..
- Ej , alee po tym jest fajny odlot , czego się boicie?-Malik
- Zayn .. To to bierzesz ? -zapytałam
- Nie no , tylko kilka razy .- odpowiedział.
- Przecież można się uzależnić ty ćpunie .-zaśmiałam się.
- Dobra to bierzemy czy będziemy się tak nad tym użalać . - Niall
- Masz lufkę ?- Lou
- Ja mam wszystko haha . - Niall
Niall dał każdemu lufkę , Zayn jakoś to napakował i mi odpalił a potem sobie .
- Mysia, jesteśmy PORĄBANE .- zaśmiałam się .
W całym domu śmierdziało gandzią , wszyscy się śmiali , Niall był cały czerwony , Zayn położył głowę na kolanach Domi i zasnął , Lou męczył Liama , który jako jedyny nie jarał . Harry coś pieprzył , że lubi kolorowe kubki wskazując na mnie, po czym zaczął mnie całować.

Rozdział 21. Część I.




     Nagle rozległ się dzwonek do drzwi . Od razu poszłam otworzyć . W progu stanęła Emily i jej młodsza siostra.
- No hejka . - Emi
- Cześć jestem Claudia .- wyciągnęła do mnie rękę.
- Zuza . - uśmiechnęłam się .
- Masz dla mnie ten autograf ? Bardzo go chcę mieć.
- Taak , a nawet coś więcej . Wejdźcie do środka .
Zaprosiłam dziewczyny do salonu , zostawiłam je na chwilkę i poszłam do Stylesa.
- Harry, ta mała już przyszła .
- Ile ona ma lat ?
- Nie wiem może z 10 . Chodź bo je tam zostawiłam same .
- Mam nadzieję , że nie będzie piszczeć .
- Choodź . - pociągnęłam loczka za rękę .
Hazza po cichu podszedł do Claudii i zasłonił jej oczy .
- Kim jesteś ? .- zapytała
- Hmm . Domyśl się . - powiedział.
- Haaarry?!! .- krzyknęła
- Tak . – Styles  uśmiechnął  się do niej i odsłonił jej oczy .
Mała zaniemówiła . Siedziała zamurowana przez jakieś 2 minuty i patrzyła się na Hazze.
- Może chcecie coś do picia ? - zaproponowałam .
- Ja nie , ale daj lepiej jej wody , bo zaraz zemdleje . - Zaśmiała się Emi.
Nagle do domu wszedł Louis...
- Cześć waam ! - krzyknął w korytarzu .
- Louis ? :o .. - Claudia .
- Ooo widzę , że mamy gości .
 Lou usiadł obok młodej , a ta było blisko zemdlenia .
- Co jej jest ? - zapytał.
- To jest Claudia , nasza fanka .  - zaśmiał się Harreh.
- Autograf już dałeś ? - Loueh
- A niee właśnie , zapomniałbym .
- Ej w samochodzie mamy naszą płytę , przynieś ją to na pudełku się podpiszemy .
Styles pobiegł po płytę , po chwili wrócił , podpisali ją z Lou , a na koniec Claudia chciała z nimi zdjęcie.
- No młoda , my już idziemy . Ciemno się robi , mama się będzie martwić. - Emily .
- Musimy ? ..
- No tak , nie będziemy im przeszkadzać .
-Ej przecież możecie wpaść jakieś do nas . - powiedziała Misia.
- Na pewno skorzystamy , ale już naprawdę musimy iść , chodź młoda .-Emi .
Pożegnaliśmy się z dziewczynami i na pożegnanie Harry przytulił swoją małą fankę . Poszłam od razu do łazienki , założyłam sukienkę , którą dziś kupiłam do tego te majtki, co Lokers znalazł w szafce .
- Kochanie długo jeszcze ? Zaraz będzie 20:00 .. – Harry
- Chciałeś żebym ładnie wyglądała to teraz czekaj!
- Dobra , dobra .
Po 15 minutach byłam w końcu gotowa . Wyszłam z łazienki i poszłam do pokoju , gdzie siedział Styles.
- No i jak wyglądam ? - zapytałam .
- Mrrr , tak jak chciałem .
Harreh podszedł , położył dłonie na moich biodrach nasze wargi się spotkały , delikatnie zaczął się nimi.
- Dobra idziemy po Lou i Dems i jedziemy do Nas.
Po 20 minutach byliśmy już w na miejscu , wysiadłam z samochodu i wchodziłam już po schodach , gdy nagle podbiegł do mnie Stylesa i dał mi klapsa w tyłek .
- Kto na łóżko ten lepszy ! . - uśmiechnął się i wbiegł do domu .
- Harry, czekaj ! - pobiegłam za nim .

* Oczami Dominiki *
Podeszłam do Louisa , zrobiło mi się go szkoda , że mu tak niefortunnie przywaliłam w twarz .
- Louis .. przepraszam . - powiedziałam .
- Przepraszasz ? Za co?
- Miałeś cały czerwony policzek .. nie wiem czemu to zrobiłam .
- Dobra mała wyluzuj . To ja zachowałem się jak idiota .
- No to zgoda ?
- Zgoda . - uśmiechnął się i poszliśmy do domu .

Rozdział 20.





    * Oczami Domniki *

Otworzyłam jedno oko , bo drugie jeszcze "spało" . Nagle drzwi  się otworzyły , a do pokoju wszedł Louis bez koszulki , przyniósł mi śniadanie .
- Hej . Jak się spało ? Zrobiłem Ci śniadanie .
- Dobrze , dzięki ... Lou?
- Tak?
- Ubierz koszulkę , nie powinieneś tu tak chodzić .
- Próbuję być miły zrobiłem Ci śniadanie .
- No dobra dzięki , ale pomyśl co by było jakby teraz tu wszedł Zayn, a ty byś paradował mi bez koszulki po pokoju .
- No dobra ;c  . - położył mi na kolanach tacę ze śniadaniem i wyszedł.

*Oczami Zuzi *

- Dzień dobry Kochanie . - Styles na przywitanie dał mi buziaka .
- Która godzina ? - zapytałam .
- Za chwilę 10:00
- Że co ? Spóźniłam się do pracy , mogłeś mnie obudzić .
- Nie poszłaś jeden dzień , nic się nie stanie , a tak w ogóle to ta praca jest Ci niepotrzebna . Musisz rano wstawać , później przychodzisz zmęczona .
- Musimy jakoś z Domą się utrzymać .
- Pieniądze możesz wziąć zawsze ode mnie . Nie masz się czego wstydzić ..
- Harry...
-Hmm?
- Jesteś dalej na mnie zły ? .- spuściłam wzrok na ziemię .
- Nie . Nawet muszę Cię przeprosić jeszcze te wczorajsze zachowanie .
- Nie dziwię się , sama nie wiem to bym zrobiła na twoim miejscu .
- To zgoda ? .- uśmiechnął się .
- Tak . - pocałowałam go w usta .
- Mogę wziąć prysznic ?
- Tak , wyjmij sobie z dolnej szafki czysty ręcznik .
- Okey .
Harry poszedł do łazienki , a ja w tym czasie udałam się do Misi, zapukałam ...
- Lou , to znowu ty ? - odezwała się
- To ja, Zuza.
- Noo właź ! . - powiedziała .
Otworzyłam drzwi , usiadłam na łóżku obok Dems, a ta zaczęła się dziwnie uśmiechać .
- Co? - zapytałam
- Coś wczoraj długo nie wychodziliście .
- No wiesz , jakoś musiałam go uspokoić . - zaśmiałam się .
- Noo , no wiem o co chodzi .
- Ty czekałaś na nas ?
- No tak , z Lou ale on już był tak pijany , że zaczął pieprzyć , że chce spać w moim łóżku...
- Zaraz , zaraz . Co wy tu tyle czasu robiliście ? - ze zdziwieniem zapytałam
- Bez skojarzeń ! Wygnałam go na kanapę i tam spał , no i jakieś pół godziny przed tobą przyniósł mi śniadanie .
- Gdzie on tak w ogóle jest ?
- Nie wiem , kazałam mu koszulkę założyć , wyszedł i nie wrócił .
- Aha . haha  . - zaśmiałam się.
- A ty nie powinnaś być w pracy ?
- Powinnam , ale tak mi się dobrze spało , że nie poszłam .
- Ej co ty na to żeby pójść dziś na zakupy ? No wiesz tak żeby się rozerwać.
- No dobra to o 12 pójdziemy, a ja idę się ogarnąć .
Wróciłam do pokoju , z łazienki wyszedł Hazza z zawiązanym ręcznikiem na biodrach , podszedł do mnie i niespodziewanie , delikatnie i przyjemnie zaczął mnie całować . W pewnym momencie odsunął się .
- A Lou to jeszcze tu jest ? –zapytał.
- No chyba tak .
- To ja idę do niego . :D
Loczek wyszedł z zawiązanym ręcznikiem , a ja ubrałam się , związałam włosy w koka i poszłam do Domci.
- To co idziemy ? . - zapytałam .
- Yhyym .
Poszłyśmy do salonu , gdzie siedział Louis z Hazzą .
- Chłopaki my idziemy na zakupy . - powiedziałam
- To ja może was zawiozę ? - zaproponował Styles.
- Możemy iść z wami ? - zapytał Louis
Popatrzałyśmy na siebie i równo powiedziałyśmy ...  -Nie .
- Loczku, a ty się ubierz . - zaśmiałam się .
Dałyśmy im jeden klucz od domu i wyszłyśmy . Na początek spacerkiem poszłyśmy do jakiegoś sklepu , ale były tam same dziwne rzeczy , później odwiedziliśmy jeszcze kilkanaście innych miejsc z ciuchami. Po 6 godzinach spędzonych w sklepach , poszłyśmy się przejść przez park .

*Oczami Harry’ego *

- No Harreh, chyba ostro było w nocy co ? - Lou
- Żebyś wiedział . - zaśmiałem się .
- Ty to masz szczęście . Taką laskę wyrwać .
- Widzisz , one same na mnie lecą .
- Tak , tak . Co te dziewczyny tak długo nie wracają ..
- Jak to one mówią `Babskie sprawy` .
- Wiesz co ? Myślałem nad nowym tatuażem , tylko nie wiem co to by miało być .
- Laska z gołymi cyckami .
- hahaha , debil .
- Idę się ubrać , bo cały dzień w tym ręczniku siedzę ..
Poszedłem do pokoju Zuzanki, ubrałem się i uczesałem włosy . Nagle zobaczyłem , że z szafki wystaje jakieś ubranie , podszedłem i wyjąłem je . To czerwone sexi , koronkowe figi . Nagle usłyszałem śmiech Zuzu.
- Przeszkadzam Ci ? .- zaczęła się coraz bardziej śmiać .
- Eee , trochę dziwnie to wyszło , ale chcę Cię zobaczyć w tym majkach! . - uśmiechnąłem się .
- Może teraz mam je założyć? .. - zażartowała
- Z chęcią .
- Dobra siadaj , pokażę Ci co kupiłam...

* Oczami Dominiki*

Kończyłam już układanie nowych rzeczy , gdy nagle poczułam ciepły dotyk na biodrach . Natychmiast się odwróciłam . Ujrzałam twarz uśmiechającego się Louisa.
- Louis co ty wyprawiasz ? !
-  Co ty taka zła ?
- Nie jestem zła , i opuść ze mnie ręce !
-Spokojnie, nie tak nerwowo..
- Ku*wa Louis wyjdź stąd !
- Nie denerwuj się. –powiedział i najwyraźniej chciał mnie pocałować.
Nie wytrzymałam i uderzyłam Louisa w twarz .
- Ałaa ! Za co? -,-
- Wyjdź .
Louis od razu wyszedł  z całym czerwonym policzkiem .

* Oczami Zuzu*

- No i to chyba wszystko . Podoba Ci się ? - zapytałam .
- No świetne , szczególnie ta mała beżowa sukienka, mrr. Masz ją dziś założyć i do tego te majteczki co znalazłem u ciebie w szafce, ;)




- Niby gdzie mam to założyć ?
- Jedziecie do nas .
- Dobrze wiedzieć .
-Też Cię kocham. - zaśmiał się .
Nagle usłyszałam dzwonek mojego telefonu , ale nigdzie go nie było widać .
- Gdzie on jest ? .- zapytałam .
- Chybaa ... O tu ! . - Styles wyjął go spod łóżka .
Odebrałam , to Emily .
-Hej Zuziu. Wszystko okey ? Nie było cię dzisiaj . Coś sie stało ? - zapytała
- Niee , wszystko spoko tylko zaspałam , a coś chciałaś ?
- Bo wiesz ostatnio mówiłam Ci o tym autografie Harry’ego dla siostry ..
- Kurdę , sorry kompletnie zapomniałam . A to wiesz co , może niech wpadnie ona do nas .
- Do was , ale po c?
- No po autograf .
- No dobra , dobra . To ona za pół godziny będzie  .
- Okeey . Czekam . .-rozłączyłam się .
Harry delikatnie objął mnie w pasie i przerzucił na łóżko .
- Kto to ? .- zapytał .
- Emily , no wiesz ta z pracy . Bo wiesz, mam małą prośbę .
- Dla ciebie wszystko , co chcesz ?
- Bo jej siostra , Ciebie kocha .
- Eeee ..
- Znaczy bardzo lubi 1D , i chciała autograf no a przecież może Ciebie spotkać na żywo no nie? ;)
- No dobra ..
- Aww , kocham Cię !
- Ja Ciebie bardziej . . - odparł .
- Ja idę się ogarnąć jak mamy jechać do was , a ta dziewczyna zaraz przyjdzie.
- Tylko ubierz tą sukienkę . - zaśmiał się Lokers i poszedł do kuchni.

Rozdział 19.




       Do klubu wszedł Harry, a po nim Louis , Niall i Liam . Natychmiast zeszłam z małej sceny i kiwnęłam ręką do Anny , pobiegłyśmy do przebieralni .
- O co chodzi ? - zapytała .
- Tu gdzieś była taka maska na twarz , gdzie ona jest ? - zapytałam zdenerwowana .
- Ale po co Ci ona ? Coś się stało ?
- Widziałam jak wchodził tu mój chłopak z przyjaciółmi ! Rozumiesz .. ? On nie może się dowiedzieć , że ja tu tańczę !
- Ta maska gdzieś u góry była , o tam !  - sięgnęła z szafy .
- Dobra , dzięki . Teraz tylko żeby nie wzięli mnie żebym musiała osobiście dla niego tańczyć ..
- Nie ma sprawy , ja będę się koło nich kręciła , ty po drugiej stronie .
- Okey , to chodźmy .
Weszłyśmy znowu na parkiet , zaczęłyśmy tańczyć . Czułam się tak niekomfortowo , miałam wrażenie , że ta maska zaraz mi zleci a Harry się o wszystkim dowie . Anne cały czas zabawiała ich dopóki nie przyszedł do mnie Niall , na szczęście mnie nie poznał .
- Maleńka , chodź do nas . - powiedzieć tym swoim irlandzkim akcentem i wsadził mi do kieszeni kasę.
- Mrrr . Chodźmy . - musiałam to zrobić , w końcu to moja praca .
- To teraz się z nim pobaw . - wskazał na Hazze .
W głowie miałam najgorsze scenariusze ..
- Dam Ci 100 funtów jak go pocałujesz . - Powiedział Lou .
- Nie ! .- zaprotestował Styles .
- Zuza się o niczym nie dowie ! Dawaj stary ! . - Niall
Horan dał mi 100 funtów , usiadłam na Harry’ego okrakiem , on dalej nie był uświadomiony , że to jestem ja . Delikatnie zaczęłam bawić się jego dolną warga , zaczęłam go całować , tak jak lubił . Chłopcy zaczęli popiskiwać . W pewnym momencie Styles się odsunął , zrobił dziwną minę i gwałtownie pociągnął za wystający sznurek od maski , a ta zsunęła mi się w twarzy .
- Wiedziałem ! . - krzyknął Harreh.
- Zuza :o ? . - wszyscy powiedzieli moje imię ze zdziwieniem .
- Dobrze to zaplanowaliście . - zaczął się śmiać .
- Ale Harry, my niczego nie planowaliśmy .. - Liam .
Loczkowi zbrzydła mina . Szybko podniosłam maskę i pobiegłam do przebieralni . Po policzku zaczęły spływać mi łzy , nagle usłyszałam głos Anny .
- Nie płacz !
- Ale on mnie znienawidzi ! Rozpoznał mnie ..
- To nie powód do płaczu . - otarła mi łzy .
- Jak ja mu to teraz wytłumaczę ?
- Normalnie , powiesz mu prawdę i tyle , ale nie płacz !
- Uważaj bo uwierzy ..
- Dobra , ubieraj się i idź do domu .
- Ale szef ..
- Wyszedł wcześniej , nie będzie go przez 3 dni .
- Harry mnie zobaczy ..
- Wyjdziesz tylnym wyjściem .
Szybko przebrałam się , podziękowałam Annie i wyszłam tylnym wyjściem . Szybkim krokiem wróciłam do domu . Zamknęłam drzwi na wszystkie zamki , bałam się , że zaraz wpadnie tam Hazza i zrobi mi awanturę . Nagle usłyszałam zamek otwierających się drzwi .
- Heej Mała ! .- usłyszałam głos Dominiki.
- Misia? .. - powiedziałam ze zdziwieniem .
- Martwiłam się o Ciebie , że Cię tak zostawiłam i w ogóle !
- Mam przesrane .. - powiedziałam .
- Co się stało ?
- Tylko się nie denerwuj , bo jak nie miałam kasy to znalazłam prace na tancerkę w takim klubie ..
- Czekaj , czekaj chcesz mi powiedzieć , że ty tam .. - przerwała mi .
- Tak ! Tańczyłam tam . Byłam tam 2 razy i dziś przyszedł tam Harry z Niallem , Lou i Liamem , rozpoznali mnie .
- Twoimi słowami `wykombinuję coś` myślałam , że to będzie coś mądrego !
- Ale zrozum nie miałam kasy , a tam dobrze płacili .
- A co w ogóle Harry robił w takim klubie ? .. Przecież ma Ciebie , a to jest tak jakby zdrada .
- No a ja to nie lepsza , tańczyć w takim klubie .
- Jutro idziesz i zwalniasz się stamtąd !
- Dobra już daj mi spokój , idę się umyć i spać . Jestem już tym wszystkim zmęczona .
Dominika poszła do swojego pokoju , zaczęła rozpakowywać ciuchy , a ja w tym czasie brałam prysznic .
- Zuzaaaaa , twój telefoooon dzwoooni ! .- krzyknęła
- Ktoooo to ? .
- Haaaaarry !
- Nie odbieraj ! - krzyknęłam .
- Aleee mi nic nie zrobi .. Mooże coś się stałooo ! - odebrała .
- No cześć tancerko ty moja , możesz mi to wszystko wytłumaczyć ? - powiedział wkurzony Styles .
- To ja .. Dominika.
- Eee , gdzie ona jest ?
- Zuza, bierze prysznic .
- To jak skończy to niech oddzwoni , musimy pogadać ze sobą .
- Dobra ..
- To cześć.. - rozłączył się ..
- Czegooo on chciał ? - zapytałam
- Masz do niego oddzwonić .
- Ta , jasne . -powiedziałam pod nosem .
Wyszłam z łazienki i poszłam do swojego pokoju , gdzie czekała na mnie Dominika .
- Zadzwoń do niego .
- Jutro
- Ale chciał teraz
- Chcieć to on sobie może .
- Zuza -,- ..
- Dobra chcę z nim pogadać na osobności .
- Okey już idę .
Zostałam sama w pokoju . Wybrałam numer do Herreha .. Nie odbierał , włączała się sekretarka . Nagle usłyszałam pukanie do drzwi , a później jego głos i Louisa .
- Tam jest .. - powiedziała Dems.
Loczek wszedł do pokoju i założył na siebie ręce .
- Harry , ale ..
- Czy ty dziewczyno masz równo pod sufitem ? Masz 5 minut żeby mi to wszystko wytłumaczyć , inaczej z nami koniec !
- Harrym to nie tak jak myślisz !
- Skąd wiesz o czym ja myślę ? .. Co może jeszcze dawałaś dupy tym żulom?
- Nie mów tak !
- Aaa , wiedziałem , że coś knujesz . Te ciągłe sprawy na mieście .
- Uspokój się !
- Co mam się uspokoić ? .. O czymś jeszcze nie wiem ? Może masz jakiegoś innego na boku ?
- Kur*a, Harry, zamknij się i daj mi dość do słowa ! A tak w ogóle to co ty robiłeś w takim klubie, Hyym ?
- To chłopaki mnie namówili , żebym z nimi poszedł .
- Taak ? A jakbym to nie ja była , to byś się z inną lizał nie ? -,-
- A może i co Ci do tego , ja przynajmniej tam nie tańczyłem .
- Dobra Harry, jesteś pijany to nie ma sensu .
- Nasz związek nie ma sensu .
- Zastanów się nad tym co mówisz . - powiedziałam ..
- Bardzo dobrze się zastanowiłem .
- Harry, dobra uspokój się , usiądź .
- Jak ja mam być spokojny ? !
- Proszę Cię !
Styles usiadł obok mnie i zaczął wpatrywać się w podłogę .
- Nie miałam kasy , znalazłam to ogłoszenie , przyjęli mnie no i to tylko przypadek !
- To nie mogłaś po prostu powiedzieć , zawsze bym Ci dał pieniądze !
- Ale ja się wstydziłam , jakby to miało wyglądać ?
- Bardziej wiarygodnie niż tańczenie .
- Harry , kochanie . Spójrz na mnie . Byłam tam tylko 2 razy . Nic z nikim nie robiłam , tylko tańczyłam.
- Na pewno ?
- Tak ! Myślisz , że jak ja się czułam , gdy Ci zboczeńce się na mnie patrzyli .
- Mogłaś tylko powiedzieć , dałbym Co tyle ile byś chciała .
- Wstydziłam się ..
- Dobra , chodź tu . Przytul mnie . - Hazz wyciągnął ręce w moją stronę .

*Oczami Dominiki *

- Ooo , coś chyba ucichło . - Zaśmiał się Louis
- Daj spokój . Harry musi być nieźle wkurzony .
- Domi, jemu powiesz kilka słówek i od razy jest oczarowany .
- Przecież to taki .. Bad Boy .
- Haha , jasne .
- Co oni tak cicho tam siedzą ? Przed chwilą darli się na siebie .
- Wiesz , Zuza musi go jakoś przeprosić . - Lou zaczął się uśmiechać
- Co się tak patrzysz dziwnie ?
- Nie , tak tylko . Ładna jesteś .
- o.O .. Masz szczęście , że tu nie ma Zayn’a.
- Prawdę mówię . - przysunął się z krzesełkiem bliżej .
- Możesz się odsunąć ?
- Nie .
- Okey , ty coś już piłeś ?
- Jaa ? Nie skąd jestem trzeźwiutki !
- No właśnie czuję ..
- No ludzieee ile można...
- Cooo ? :o
- No a jak myślisz , co oni robią ?
- Louis , weź lepiej idź się połóż ..
- Serioo ? Mogę ? Z tobą ? . - zaczął zadawać pytania .
- Nie , ja śpię u siebie , a ty możesz iść na kanapę .
- Wolałbym z tobą ..
- Wyjdź ! -,-
Louis wstał , pocałował mnie i poszedł spać do salonu . Zuza z Harry’m ciągle nie wychodzili z pokoju , a ja byłam zmęczona tym całym lotem . Zbliżała się 2 w nocy , poszłam do swojego pokoju i napisałam sms'a do Zuzki .
- No i jak ?
- Uwiodłam go , hahaha . - odpisała
Zaczęłam się uśmiechać sama do siebie . Położyłam już się do łóżka , ale zapomniałam zgasić światło . Pod ręką miałam kapcia , rzuciłam nim w włącznik i światło się zgasiło , a ja zasnęłam .

Rozdział 18.




    Usłyszałam budzik telefonu . Byłam kompletnie niewyspana . Poszłam do łazienki , przemyłam twarz zimna woda , żeby nieco się przebudzić . Ogarnęłam się i poszłam do pracy .

*Oczami Dominiki*

- Spakowałeś już wszystkie swoje rzeczy ?
-No tak , ale chyba twoja prostownica jeszcze została w łazience . - Zayn
- A no właśnie , to Zuzi, bo moja się popsuła . -poszłam spakować prostownicę ..
- To mogłaś mówić , kupiłbym Ci .
- Przestań , nie będę Cię naciągała .
- Dobra trzeba po woli już wychodzić .
Posprawdzałam jeszcze wszystkie kąty czy nic nie zostawiliśmy , i poszliśmy wymeldować sie z hotelu . Po 20 minutach byliśmy na lotnisku , właśnie wylądował nasz samolot .

*Oczami Zuzi *

- No Zuza widzę , że się wczoraj zabalowało . - zaśmiał się Alex .
- Daj spokój , po prostu się nie wyspałam . -odparłam
- Alex daj jej spokój i weź się za robotę , jakiś klient do Ciebie przyszedł - Emily .
- Dobra idę ..
- Wybacz , on jest już taki natarczywy .
- Luz .
- Wszystko okey ? Blado wyglądasz . - Emi
- Nie wyspałam się , głowa mnie zaczyna boleć ..
Emi wstała i zamknęła drzwi od małego pomieszczenia .
- Słuchaj , bo dzisiaj nie będzie szefowej i jutro też , to idź teraz do domu , wyśpij się i wpadnij około 15:40, bo nie da się na Ciebie patrzeć .
- Ale jak się dowie to mnie wywali !
- Nie dowie ! Idź .
Po dłuższej namowie zgodziłam się  . Wróciłam do domu i od razu poszłam spać .

* Oczami Dominiki *

- Ile jeszcze będziemy lecieć ? .- zapytałam znudzona na maksa .
- Jakieś 10 godzin .
- Jak następnym razem będziesz gdzieś chciał lecieć , to proszę trochę bliżej .
- No a nie podobało Ci się ?
- Podobało , ale nie lubię za bardzo podróżować .
- Dobra , dobra ..
- Idę do WC .. zaraz wrócę .
- Poczekaj ! Idę z tobą .
- O niee. - zaśmiałam się . - Ja wiem jak to się skończy .
- Czemu nie? :<
- Dobra nigdzie lepiej już nie idę .
- Łe  myślałem , że będzie fajnie .
Stuknęłam się w czoło , nie chciało mi się więcej słuchać tego wariata to włączyłam sobie muzykę na słuchawkach .
*Oczami Zuzi *
Obudziłam się pełna sił . Włączyłam muzykę i wzięłam prysznic . Przed wyjściem coś jeszcze zjadłam i poszłam zobaczyć czy u Alex'a i Emily wszystko gra .
- Noo i jak się czujesz ? Wreszcie wyglądasz jak człowiek . - Emily
- Dzięki , że mnie namówiłaś żebym poszła do domu , w końcu się wyspałam
- A no widzisz . - uśmiechnęła się .
- To co zamykamy już ?. -Alex
- No raczej .
Pożegnałam się i wróciłam znowu do domu . Nagle usłyszałam dzwonek telefonu .
- Cześć kochanie . - to Harry.
- O hej Miśku .
- Stęskniłem się za tobą , przyślę po ciebie Nathana i wpadniesz do nas , co ?
- Hazz, ale mam ważną sprawę do załatwienia . Nie dam rady . - skłamałam , bo nie miałam żadnej sprawy tylko po prostu za godzinę musiałam iść do klubu .
- Co ty ostatnio tyle tych spraw masz ?
- Oj tam .
- No to może ja co Ciebie przyjadę ? Tak na chwilkę , proszę .
-No dobra , masz 30 minut , bo mi się naprawdę spieszy .
- Dobraaa już lecę . -rozłączył się.
Bałam się , że wyjdzie na jaw to co robię po prawdziwej pracy w salonie fryzjerskim . Zadzwoniłam do Anny , koleżanki z `Go , Go` .
- O Hej Zuzu.
- Cześć Anne , słuchaj bo ja mogę się dziś spóźnić to wiesz jakoś mogłabyś to wytłumaczyć szefowi ?
- Dobra nie ma sprawy .
- No to wielkie dzięki , pa kochana .
- Paa.
Odłożyłam telefon i rozległ się dzwonek do drzwi . Poszłam otworzyć .
- Cześć kochanie ! - Styles mocno mnie przytulił .
- Haarry, bo mnie udusisz .
- Stęskniłem się za tobą ! Tyle czasu się nie widzieliśmy .
- Ale już widzimy . - uśmiechnęłam się .
Harreh wszedł do środka i usiadł na kanapie .
- Powiesz mi co ty tak ciągle załatwiasz ? - zaczął wypytywać jakby o czymś wiedział .
- Nie , ale muszę zapłacić za mieszkanie i w ogóle . - Zaczęłam się plątać .
- Przecież płaciłaś w zeszłym tygodniu ..
- Ale .. ee właściciel podniósł czynsz .
- No dobra , mniejsza z tym . To gdzie Cię powieść ? - zapytał.
- Coo ? .. Nie ja sobie sama pójdę .
- Po co masz chodzić , zawiozę Cię ! Chodź .
Złapałam za bluzę i wyszliśmy z domu . Harry zaczął jeździć jak szalony po całym mieście.
- No to gdzie Cię wysadzić ?
- Ee , na tamtej ulicy .-wskazałam .
Zatrzymaliśmy się , otworzyłam drzwi miałam już wyjść , ale Loczek złapał mnie za rękę .
- Ej tak bez pożegnania ?
- Oj przepraszam . - uśmiechnęłam się .
Pocałowałam Harry’ego i wysiadłam .
- Kocham Cię .
- Ja Ciebie też .-odpowiedziałam .
Hazza odjechał . Byłam 2 ulice od klubu , szybkim krokiem tam poszłam . Weszłam do środka , tam siedziało  już mnóstwo facetów , poszłam do przebieralni , ubrałam ten żenujący strój i wyszłam na parkiet . Anne uśmiechnęła się i puściła do mnie oczko

    * Oczami Harry’ego*

Usiadłem w salonie , włączyłem TV i otworzyłem sobie piwo . Nagle z góry zszedł Liam .
- Siemaa Hazz .
- o siema Stary .
- A co ty tak dziwny ?
- A co tam będę Cię swoimi problemami zanudzał ..
- No mów o co chodzi .
- No bo .. mam wrażenie , że Zuzka mnie zdradza .
Liam spojrzał się na mnie jak na wariata i wybuchnął śmiechem .
- zdradza ? haha - nie mógł przestać się śmiać .
- dobra nie było tematu ..
- Ale skąd te podejrzenia ?
- Po prosto to czuję . W kółko ma jakieś sprawy do załatwienia na mieście , nie ma czasu się ze mną spotkać , a na pożegnanie już nawet zapomniała o buziaku .
- Harry, ogarnij się , może po prostu sobie nie radzi w tej pracy , w tym salonie .
- Wątpię , chwaliła ją ..
Nagle z góry przyszedł Niall .
- Co wy tu tak jak baby plotkujecie ? - zaśmiał sie blondyn
- Niall nie ten moment na śmiech . - Liam .
- Kurde znowu ..
- A gdzie jest Louis ? - zapytałem .
- Siedzi w pokoju i zamula na tt . - Niall .
- Nic nowego . - Liam .
- Ejj idziemy do jakiegoś klubu ? No wiecie , dziewczynki i te sprawy ^^ . - Niall
- Ja nigdzie nie idę ! Zuza by mnie zabiła jakby się dowiedziała , że chodzę tam .
- Stary , o niczym sie nie dowie  ! - Niall
- A Lou ? Też miałby iść ?
- Noo tak .
- Ja tam nie idę . - zaprotestował Liam .
- A kiedy zaczniesz ? - zaśmiał się Niall .
- Weź zboczeńcu .. - Li .
- Dobra to ja lecę po Louisa i jedziemy do `Go , Go ` są tam świetle laski - Niall .
- Skąd wiesz ? - zapytałem .
- Byłem kilka razy .
Po 15 minutach byliśmy już wszyscy gotowi , nawet udało nam się Liama namówić żeby z nami jechał . Przyjechał Nathan i zawiózł nas do tego klubu .

* Oczami Zuzi *

Zaczęłam już się rozkręcać , tańczyłam coraz odważniej , a do stanika faceci wsadzali mi coraz więcej kasy. Odruchowo spojrzałam na otwierające się drzwi . To był szok ..